Wpisz i naciśnij Enter

Co jeść w Rzymie

Rzymskie wakacje to także czas pysznego jedzenia i włoskiej kuchni. Będąc w Rzymie czy innym włoskim mieście musicie spróbować oryginalnej pizzy czy makaronów. Mój kilkudniowy pobyt umożliwił mi odwiedzenie kilku ciekawych restauracji i spróbowanie kilku przysmaków.

Na co dzień jestem fanką makaronów, zresztą znajdziecie dużo przepisów z makaronami na blogu, jak i przepis na oryginalną włoską pizzę.

jedzenierzym1

 

 

Moje zaskoczenie to czyste smaki w przygotowywanych potrawach. Idąc w Polsce do włoskiej restauracji w menu zobaczycie makarony z wieloma dodatkami, bogate pizze. W rzymskich kartach menu makarony mają kilka składników w sosie, i są to na ogół podstawowe wersje takie jak carbonara czy oilo. Rzadko dodawanych jest więcej przypraw zaostrzających smak takich jak czosnek czy ostre chilli.

Bedąc w Rzymie zapewne kupicie makaron. Zachęcam do porannej wizyty na Placu Campo de’ Fiori. Codziennie oprócz niedziel zapełnia się on stoiskami z warzywami, kwiatami, jedzeniem. Tam też kupiłam kilka ciekawych makaronów – kolorowe wersje, makaron barwiony sepią (czarny).

Prawie każda włoska restauracja ma w swoim menu makarony, a większość także pizzę. Część makaronów znajdziecie w menu przystawkowym, włosi bowiem traktują makaron jako danie poprzedzające danie główne 🙂

jedzenierzym2

jedzenierzym4

 

jedzenierzym5

 

Będąc w Rzymie zakochałam się w ich pizzy, zupełnie innej niż ta podawana w większości polskich pizzerii. Nigdy nie dostaniecie do pizzy sosu pomidorowego – to polski wymysł. Pizzę je się bez żadnych dodatków w postaci sosu, czasem na stole stoi oliwa którą możecie dodatkowo podkręcić smak. Mi osobiście wersja z oliwą lub solo bardzo odpowiada.

CENY

Ceny w rzymskich restauracjach nie należą do najniższych. Bardzo duży wpływ na ceny ma położenie restauracji. I tak przy zabytkowych placach, w skupiskach dużego ruchu turystów za pizzę lub miskę makaronu zapłacicie ok 16-25 Euro. Oddalając się nieco w mniejsze uliczki Rzymu te same dania kosztują 8-14 Euro czyli dwukrotnie mniej. Warto poszukać zatem małych Tratorii gdzieś na uboczu, jedzenie jest tam równie dobre.

jedzenierzym7

jedzenierzym6

jedzenierzym10

 

jedzenierzym12

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

26 comments

  1. Jestem bardziej otwarta na gotowanie niżeli stołowanie się w restauracjach. Jeżeli chodzi o dania takie jak pizza, to zbytnio za nimi nie przepadam, aczkolwiek tradycyjną włoską pizzę chętnie bym spróbowała. Natomiast jeśli mowa o makaronach, to również jestem ich zwolenniczką więc wszelkie ich rodzaje chętnie bym spróbowała (no może prócz kolorowych) 😀

    fursora.blogspot.com

    1. Lani ja też lubię gotować, choć będąc na kilkudniowym wyjeździe i mieszkając w hotelu jest to niemożliwe. W takich sytuacjach bardzo chętnie odwiedzam restauracje bo to dzięki nim poznaje nowe smaki, odkrywam potrawy, a wtedy i moja kuchnia się wzbogaca 🙂

  2. Ale super! Zjadłabym wszystko ze zdjęć, teraz, i jeszcze popiła winem 😀 Uwielbiam knajpki włoskie, najzwyklejsza pizza jest pięć razy lepsza niż którakolwiek w Polsce, nawet proste bruschetty smakują jak niebo. Eeech, wróciłabym do Rzymu chyba tylko po jedzenie…

    1. To prawda, pizza jest genialna, wino pyszne, a pomidory podane na bruschecie tak słodkie jakich nie jadłam nigdy w Polsce.

  3. dobra myśl 😀

  4. Właśnie znalazłam kolejny blog, na który będę musiała wchodzić tylko najedzona… Chociaż nawet to nie pomoże. 🙂
    Od razu zrobiłam się głodna.

    Zaobserwowałam! 🙂

    1. Dziękuję, zapraszam częściej 🙂

  5. Ojoj ale kolorowo i pysznie 🙂

  6. Ojj to był błąd, że wybrałam Twojego bloga do porannej kawki, teraz cały dzień spędzę marząc o makaronach, zdecydowanie zbyt apetycznie jest w tym wpisie 😉 Zatem chce czy nie chce (z naciskiem na to pierwsze;)) dziś makaron na obiad robię obowiązkowo!
    Pozdrawiam
    Ula.

    1. A jaki makaron robisz dziś? Ja makarony mogła bym jeść kilka razy w tygodniu, jest tyle wariacji że się nie nudzi 🙂

    2. Też bardzo lubię makarony ale staram się je jeść w granicach rozsądku i zazwyczaj wybierać brązowe. Dziś postawię chyba na makaron z pesto bazyliowym i pieczoną cukinia, danie niezawodne i bardzo szybkie.

    3. mmmm…brzmi pysznie 🙂

  7. Piękne i apetyczne zdjęcia…. szczęśliwie jestem po drugim śniadaniu 😉

  8. Ale mi narobiłaś smaku! I to nie tylko na włoskie jedzenie! W ostatnich latach miałam przyjemność odwiedzić Rzym dwukrotnie na wakacjach, w tym roku niestety moja droga do tego pięknego miasta mnie nie zaprowadzi. Osobiście lubuje się we włoskiej kuchni, uwielbiam pasty, pizze. Nie raz próbowałam znaleźć idealną restauracje w moim mieście, która przynajmniej połowicznie by mnie zadowoliła i przywiodła na myśl Italię. Jak na razie w jednej udało mi się zjeść w miarę dobrą pizze, nieprzesyconą milionem dodatków i podaną bez keczupu (o zgrozo!). Świetny blog – jedzenie i podróże, czyli to co lubię. Na pewno będę do Ciebie zaglądać! Pozdrawiam

    1. Dzięki Nicole. Ja mieszkając w Warszawie mam kilka miejsc z naprawę smaczną kuchnią włoską a w ostatnią niedziele odkryłam kolejne. Byliśmy tam w kilka osób a gdy jeden z Panów zapytał o sos/ketchup Pani kelnerka spojrzała krzywo i podała oliwę 🙂 I super

  9. Kraj zdecydowanie nie dla mnie – przynajmniej tak mi się zdaje. Piękny, ale kuchnia nie dla mnie. :/

    Mogłabym prosić o poklikanie w linki w poście? Bardzo to dla mnie ważne.

    1. Patrycja o co chodzi w „poklikaniem linków”. Przecież każdy reklamodawca widzi skąd przyszedł ruch na jego witrynę i jakiej on był jakości. Robienie postów i proszenie o poklikanie mija się z celem i jest sztucznym nabijaniem ruchu. Mam przynajmniej nadzieję że ktoś płaci Ci za publikację, bo w przeciwnym razie nie rozumiem zupełnie zjawiska…

  10. Zazdroszczę wyjazdu! Włoska kuchnia jest jedną z moich ulubionych, ale dotąd nie miałam okazji spróbować tych specjałów w wersji oryginalnej 🙂 Wykonane przez Ciebie zdjęcia wyglądają imponująco 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  11. Kocham Włochy! Miałam to szczęście, że mieszkałam tam przez rok, ale pewnie sobie wyobrażasz jak wyglądałam po roku jedzenia takich rarytasów 🙂
    Piękne zdjęcia 🙂

    1. czasem mnie dziwi to że włosi są szczupli mimo takiej diety 🙂

  12. Wpis w sam raz, bo za niecałe dwa miesiące spędzę w Rzymie dwa dni. Dzięki 🙂

  13. Bardzo smacznie wyglądają te dania na pewno spróbuje jak na feriach tam będę bo jedziemy ze szkołą zobaczyć i zwiedzić. Pyszne jedzenie ceny nie są takie wielkie jak się wydaje.

  14. Super to wygląda, cały post ma bardzo przydatną tematyke, wiele razy jak jeździłem na wakacje nie wiedziałelm właśnie gdzie jeść albo gdzie są jakieś fajne rzeczy do zwiedzenia, pozdrawiam

  15. Idealne inspiracje. Świetna podpowiedź.

  16. Super dobra porada żeby nie jeśc tam gdzie dużo turystów bo faktycznie ceny 2x droższe a dania równie smaczne są w tych uliczkach kawałek dalej miałam okazję próbować już bo byliśmy raz na wakacjach 😉

  17. To jest moje ukochane miasto. Gdyby nie fakt, ze bida tam aż piszczy, juz bym pakowała walizki i przeprowadzał się 😉 Uwielbiam tych ludzi, kulturę, jedzenie, zabytki, widoki, klimat, zapach, wszystko! I fakt, w sosach, czy na pizzach jest mało składników, ale przede wszystkim Włosi stawiają na ich jakość dzięki czemu to jedzenie jest tak pyszne <3 No i rzecz dla mnie najważniejsza – obalenie mitu, że pizza i makarony są tuczące – nie widziałam otyłego Włocha 😀 no wszystko przemawia za tym, żeby to jedzenie kochać! 😀