Jak odnieść sukces na Instagramie? Dlaczego Twój Instagram jest brzydki!

Dzięki temu dość przewrotnemu tytułowi chciałam Cię zachęcić drogi czytelniku abyś tu zajrzał. Mam dla Ciebie garść rad i wskazówek, tego co sprawdziło się u mnie, a u Ciebie może także okazać się pomocne. Czekam także na Twoje przemyślenia w komentarzach. Może nie zgadzasz się z którymś z moich stwierdzeń? A może chcesz mnie o coś zapytać? Wal śmiało!

Dziś mój Instagram ma ponad 17 700 osób, które aktywnie śledzą dodawane przeze mnie zdjęcia. Ale nie tylko mam tylu obserwujących, większość z nich stale obserwuje co gotuję, podpowiada w komentarzach i pisze do mnie wiadomości prywatne. Dlaczego? No i to jest własnie pytanie na które spróbuję Wam odpowiedzieć!

dla kogo prowadzisz instagram?

Masz już profil na Instagramie? Zamierzasz go założyć lub rozwinąć? Zastanów się w pierwszej kolejności do kogo i po co chcesz dotrzeć? Wybaczcie ale skupię się w tym poście na Instagramach powiązanych z blogami, taki jak mój. Od kilku lat słyszę bowiem wokoło, że Instagram nie generuje przejść na bloga, że to taki dodatkowy kanał, który jest trochę osobno z blogiem i nie musi być z nim związany. Powiem Wam jedno – bzdura! Mi się udało, uda się i Tobie. Moi obserwatorzy na Instagramie wchodzą na blog prawie tak samo chętnie jak Ci obserwujący blog na Facebooku. Proporcjonalnie jest ich mniej (w stosunku do ilości obserwatorów), ale w zamian dostaję często zdjęcie gotowej potrawy na ich Insta i podziękowania za przepis. No genialnie!

Jeśli czytaliście kiedyś wpis media społecznościowe dla bloga kulinarnego, to wiecie że Instagram należy prowadzić po Polsku. Bo niby po co po angielsku jak mój blog ma tylko polskie treści, a moi odbiorcy posługują się językiem polskim. Ja im nie chcę utrudniać życia! Ja chcę aby mogli wszyscy zrozumieć co napisałam pod zdjęciem, napisać komentarz i przeczytać komentarze innych. Ułatwiam a nie utrudniam. Mój Instagram jest profilem mojego bloga a nie jakiejś tam Anki!

nie dodawaj brzydkich zdjęć

Czy wiesz ile razy dodałam na Instagram zdjęcie, które po kilku minutach usunęłam bo było brzydkie? Duuuuużo.

Ładne zdjęcia to dla mnie priorytet. Zdjęcia w 99% robię aparatem fotograficznym a nie telefonem, nie czuję fotografii mobilnej i mam zastrzeżenie do jakości takich zdjęć mimo posiadania dobrej jakości telefonu. Dlatego większość zdjęć „obrabiam” w Lightroomie a nie korzystając z funkcji Instagrama. A nawet jeśli bezpośrednio z aparatu za pomocą wifi przesyłam zdjęcie na telefon, to obrabiając je w Instagramie nigdy nie używam gotowych filtrów. Są okropne! Wolę wejść obok w edycję kolorów, trochę rozjaśnić, dodać kontrast i wyostrzenie. I właśnie podałam Wam 3 funkcje z których korzystam przy obróbce – dla mnie to wystarczy. Ale…. powiesz że moje zdjęcia nie są fajne – masz prawo. Znajdź swój styl robienia i obróbki zdjęć. Ale pamiętaj – LUBIE LUBIĄ OGLĄDAĆ ŁADNE ZDJĘCIA!

Nigdy nie dodaję zdjęć seryjnych (jedna z funkcji na Insta), wolę jedno a dobre. Nie dodaję filmów na wallu – mają u mnie słabsze zasięgi. Ale sprawdź je u siebie, może mam specyficznych odbiorców. Dodaję 1 lub 2 zdjęcia dziennie, no maksymalnie 3 ale w zaplanowanych odstępach czasu. Ale o szczegółach za chwilę.

Prowadzisz Instagram gdzie królują kulinaria? Spójrz na swoje zdjęcie i zastanów się czy potrawa wygląda smakowicie. Jeśli tak publikuj, jeśli wygląda jak zielona breja którą ktoś zwymiotował to może nie powinieneś wrzucać tej fotki. Albo dodaj ją do Insta Stories, tam ludzie zobaczą i szybko zapomną.

Moja rada – dodawaj zdjęcia które Tobie się podobają! Takie z których jesteś dumna/y i sprawia Ci przyjemność ich oglądanie. Pamiętaj także że na Instagramie zdjęcia są kwadratowe – nie prostokątne, nie wrzucaj fotek z białymi elementami po obu stronach – to wygląda słabo! Zauważ, że największe konta na Insta dostosowały swoje kadry do kwadratów a nie na siłę próbują Ci upchnąć inny format. Chcesz dodać poziome zdjęcie, dodaj je na Fejsie!

pieski, kotki, przedziwne uszy i noski?

Powiedz mi drogi czytelniku po co sobie ludzie wrzucają te przedziwne uszki i noski jak u zwierza jakiegoś? Wiesz co ja robię kiedy widzę taką fotkę – PRZESTAŃ OBSERWOWAĆ. Naprawdę, wyrozumiała jestem tylko dla tych bliższych znajomych, ale Ci na szczęście są osobami rozumnymi i nie korzystają z tych prymitywnych funkcji. Możesz się ze mną nie zgadzać, to moja opinia!

DARY LOSU

Nie mogłam tego przemilczeć, to do Was koleżanek blogerek 🙂 Tak, ostatnio przestałam dostawać od firm i agencji dużą ilość darów losu. Zapewne powiem może być to że od blisko roku nie zobaczycie u mnie takiej fotki na Insta! I wiecie co, wcale za nimi nie tęsknię.. Dlaczego od długiego czasu nie publikuję zdjęć z #daramilosu? Bo co interesuje moich obserwatorów, że ktoś wysyła mi paczkę kawy czy 3 margaryny? Jeśli na moim Insta pojawia się marka, związane jest to z realizacją kampanii na moim blogu i jest to raczej rzadkie 😉 A dary losu pokazuję tylko czasem i tylko w Insta Stories.

Ten akapit zakończę jeszcze jedną myślą: nie znoszę określenia #darylosu. Jako marketingowiec uważam, że jest obraźliwe i ma negatywny wydźwięk, więc sama nigdy nie użyłam tego hasztagu jeśli publikowałam tego typu treści.

UMIEM W #HASZTAGI

To skoro o hasztagach… Nie wiem czy umiem w hasztagi ale sporo osób tak do mnie trafia. Więc chyba trochę umiem. Wejdźcie na mój Instagram nietylkopasta.pl i zobaczcie jak to robię 😉 Dzięki wykładowi na poprzedniej edycji See Bloggers który przygotowała Adrianna z alabasterfox zaczęłam dodawać hasztagi w pierwszym komentarzu. Dzięki temu w tekście głównym nie ma rozpraszaczy, a hasztagi i tak spełniają swoją rolę.

Wiecie jak to robię? Piszę najpierw cały tekst przy obrazku oraz wszystkie hasztagi. Następnie zaznaczam hasztagi i wycinam je z tego miejsca. Klikam publikację i od razu po opublikowaniu dodaję to co wycięłam w pierwszym komentarzu. Zatem już 4-8 sek po publikacji mam zdjęcie, czysty tekst i hasztagi w komentarzu.

Jakie dodaję – miksuję sobie polskie i angielskie hasztagi. Trochę ogólnych, trochę związanych z samą potrawą. No i koniecznie #nietylkopasta. Co jest istotne – nie dodawajcie identycznych hasztagów (w 100%) przy wszystkich fotkach. Zmieniajcie je, dopisujcie. Identyczne hasztagi mogą wpłynąc na zasięg na Instagramie. Pamiętajcie także że jest ich max 30 do zdjęcia.

Moje ulubione hasztagi – #obiad #kolacja #sałatka #makaron 🙂

KIEDY PUBLIKOWAĆ

U mnie najlepiej sprawdzają się wieczory i 19-21 w tygodniu. Ale to nie znaczy, że zapominam o innych godzinach. Zwykle staram się publikować 1-2 zdjęcia dziennie. Zawsze publikuję zdjęcie tej potrawy, której przepis pojawił się danego dnia na blogu. Ale moi stali odbiorcy już wiedzą że ten przepis będzie, bo kilka dni wcześniej wtedy gdy gotuję potrawę dodaję pierwsze zdjęcie tego co właśnie zjadłam. U mnie ten sposób sprawdza się rewelacyjnie, wiele osób czeka na przepis, wraca, lajkuje. I dziwię się, że chyba nikt tego w ten sposób nie robi (może nie kojarzę 😉 ). I co.. dzięki temu moi odbiorcy wchodzą na bloga nawet z Instagrama, tak z tego linka w profilu którego notabene nigdy nie podmieniam na aktualny przepis jak robi to część blogerów kulinarnych. Uważam, że osoby które obserwują nietylkopasta.pl są inteligentni i znalezienie najnowszego wpisu na stronie głównej bloga nie sprawi im problemu. I się nie mylę 😉

ZŁOTE RADY CIOCI ANI 😀

Przebrnęliście do tego punktu? Czytaliście czy scrollowaliście?

I dla jednych i drugich mam kilka wskazówek które przydadzą się przy prowadzeniu Waszego Instagrama:

  • publikuj ładne foty
  • nie zapomnij o dopisaniu przynajmniej kilku słów do fotki
  • #hasztagi nie gryzą
  • publikuj regularnie, najlepiej 1-2 zdjęcia dziennie, ale nie od razu w krótkim czasie po sobie. Zaplanuj publikację np. rano i wieczorem.
  • Bądź aktywna/y u innych – bez tego inni nie będą aktywni u Ciebie
  • Unikaj tekstów na zdjęciach i samych grafik z tekstami – mają zdecydowanie słabsze zasięgi
  • Nie publikuj 10 zdjęć w krótkim czasie, chyba że chcesz stracić obserwujących
  • Twój Instagram to nie tablica reklamowa – no chyba że tak jest?
  • Podglądaj jak robią to inni z większymi zasięgami
  • Testuj różne zdjęcia, ustawienia, pory publikowania. Analizuj statystyki i zastanawiaj się gdzie leży sukces. Jak już to ustalisz, prowadzenie Instagrama będzie już tylko olbrzymią przyjemnością.

Odnośniki do mojej strony.

Komentarzy

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 14/07/2017

      Bardzo proszę 🙂 Pochwal się linkiem do konta, chętnie zajrzę

  • Aneta

    Opublikowane 14/07/2017

    Odpowiedz

    Przeczytałam wszystko, no bo jak wchodzę to nie po to, by scrollować 😉
    Zgadzam się z wieloma kwestiami (choć u mnie to nie przynosi skutku😏). Akurat te psie czy kocie uszy i nosy to i mnie drażnią i nie mogę tego ogarnąć „PO CO?” 😏 Podobnie wrzucanie kilku/nastu zdjęć w bardzo krótkim czasie.
    Krótko prowadzę konto, ale albo naprawdę mam brzydką tablicę (choć widziałam brzydsze😇), albo insta mnie nie lubi, bo obserwujących przybywa jakbym miała nałożonego bana…
    Co do zasięgów zdjęć z napisami to prawda – dziś dodałam takie celowo i widzę różnicę kolosalną, a dodałam, bo byłam ciekawa czy to ogólnie grafika z tekstem tak działa czy mocup (bo ten jak kiedyś wrzuciłam też był jak niewidzialny!).
    Dzięki za tem wpis, idę porobić lepsze zdjęcia 😜😄

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 14/07/2017

      Aneta a spróbuj ze swoją aktywnością wyjść poza tych których obserwujesz. Np wybrać sobie hasztag …#obiad i polajkować innym lub pokomentować ich zdjęcia. Ludzie zobaczą i przjdą, zapewniam. Sama bardzo aktywnie to robię, bez tego same hasztagi nie dadzą takiego przyrostu 🙂 Bo u Ciebie jest naprawdę bardzo ładnie i przyjemnie, nie można się przyczepić. A ode mnie masz już follow, bo nie wiem jak to się stało że go dotychczas nie było 😉

    • Aneta W.

      Opublikowane 16/07/2017

      Dzięki Aniu 😉 z tym wychodzeniem poza obserwatorów to uwierz, że robię tak od dawna, ale jakoś poprawy znaczącej nie ma… Kilku obserwujących na tydzień, ale zdarzył się jeden taki dzień, kiedy przybyło ponad 100 (do tej pory nie wiem co to za fenomen i jakim cudem!), a było to wtedy, kiedy jechałam na warsztaty foto do Warszawy 😉
      Z jednej strony nie nastawiam się na mega dużą liczbę obserwujących, a z drugiej… no miło by było widzieć, że komuś się ta moja tablica podoba 😉 no nic… dalej sobie będę wrzucać te swoje fotki 😉 może kiedyś dojdę do jakiegoś wyższego poziomu 😉 chciałabym 😉

  • Ania

    Opublikowane 14/07/2017

    Odpowiedz

    Ja również powoli zaczynam. Staram się robić miłe dla oka zdjęcia. Ale potem przychodzi myśl, ze może zdjęcie jest ładne tylko dla mnie. Trzeba próbować dalej. Dziękuje za ten tekst. Trafiłaś idealnie w czas.

  • Anita

    Opublikowane 14/07/2017

    Odpowiedz

    Bardzo fajny wpis, kilka rad wezmę do siebie bo miło, że wydaje mi sie ze wstawiam fajne zdjęcia toz zasięgi ostatnio spadly 🙁

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 14/07/2017

      zdjęcia masz super, ale faktycznie zasięgi spadły. Musisz się zastanowić kiedy może jest jakaś konkretna przyczyna

  • Freewolna

    Opublikowane 14/07/2017

    Odpowiedz

    Nazywanie współprac mniejszych, większych, albo po prostu prezentów darami losu bardzo mnie denerwuje. Nie chcesz, nie bierz, chcesz, bierz, ale oznaczanie tego takim nazewnictwem jest dla mnie brakiem szacunku, zarówno dla siebie, jak i dla drugiej strony.

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 14/07/2017

      To mamy podobnie 🙂

  • Justyna

    Opublikowane 14/07/2017

    Odpowiedz

    Weszłam na wpis właśnie poprzez Twój profil na IG, który obserwuję już od jakiegoś czasu 🙂 Bardzo fajny i przydatny wpis, wyłoniłam kilka cennych wskazówek dla siebie. M.in. żeby zacząć robić zdjęcia aparatem, a nie tylko telefonem 🙂 I podobnie jak Ciebie i kilka osób, które już skomentowały nie trawię tych uszek, ogonków itp. Pozdrawiam serdecznie 😉

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 14/07/2017

      Dzięki za odwiedziny, zapraszam częściej i dołączyłam do Twoich obserwatorów aby widzieć jak rozwijasz profil :))

  • Anna

    Opublikowane 14/07/2017

    Odpowiedz

    Tekst bardzo pouczający . Zaczynam od niedawna swoja przygodę z blogiem i insta , ale widzę że przede mną jeszcze dużo pracy. Ktoś na IG udostępnił Twój (przepraszam że na Ty 😀) post odnośnie wpisu na blogu dlatego zajrzałam , jak widać można . W przeciągu miesiąca mam 200 obserwatorów , nie wiem czy dobrze czy mało . Napewno skprzystam z Twoich rad . Dziękuję

  • Zuzia

    Opublikowane 15/07/2017

    Odpowiedz

    Ja też weszłam tu z Ig, ale nie na główną stronę, lecz od razu we wpis. Jak to możliwe?☺
    Rady mi się podobają, zacznę kombinować z godzinami publikacji, bo nie korzystałam z tych wieczornych. A czy ustawiasz tę publikacje wcześniej? Ja też od jakiegoś czasu nie wrzucam na Ig darów losy, bo ciężko z nimi sprawić by Ig był ładny. A Twoje zdjęcia bardzo mi się podobają!
    Mam jeszcze pytanie, jak zrobić by profil Ig wyglądał jak u Ciebie – z przyciskiem Wiadomość, adresem email i linkiem do bloga?

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 15/07/2017

      Po raz pierwszy przeznaczyłam 36 zł na promocję posta na IG i tam był link bezpośredni. Temat super klika się dziś w tym miejscu😉 Co do ustawiania publikacji, nie korzystam z narzędzi, robię to ręcznie. A jeśli chcesz aby konto miało taki wygląd musisz przestawić je na firmowe i uzupełnić te dane😉

  • Asia

    Opublikowane 27/07/2017

    Odpowiedz

    Witaj 🙂 Twój blog obserwuję od dawna. Należy do moich ulubionych. Sama zaczynam blogować i założyłam również Instagram. Rady przeczytałam od początku do końca, na pewno je zastosuję 🙂 Wszystkie są dla mnie cenne, ponieważ pisanie sprawia bloga mi przyjemność. Jeszcze milej byłby wiedzieć, że ma wielu odwiedzających. A niestety mój Instagram ma się na razie słabiutko. Ale będę nad nim pracować.
    Dziękuję za ten wpis jak i wcześniejsze z radami o blogowaniu 🙂 Pozdrawiam, Asia

    • Ania nietylkopasta.pl

      Opublikowane 27/07/2017

      Asiu to miód na moje serce. Dzięki takim komentarzom jak Twój mam niesamowitą motywację aby tworzyć kolejne tego typu treści 🙂 Korzystaj, a jak masz pytania lub chcesz coś skonsultować pisz do mnie na maila, FB lub Insta, zawsze odpowiadam 🙂

  • Asia

    Opublikowane 27/07/2017

    Odpowiedz

    Będę czekać na kolejne takie posty z cennymi radami 🙂 choć za tymi z przepisami również mocno przepadam 🙂 Dziękuję bardzo 🙂 Na pewno zgłoszę się po pomoc gdyby nadal coś nie ruszyło z ruchem na blogu bądź Instagramie )

  • Kasia

    Opublikowane 28/07/2017

    Odpowiedz

    Aniu bardzo Ci dziękuje za ten wpis. Mega doceniam to ze chcesz i dzielisz się wiedza i swoim (o niebo większym niż moje) doświadczeniem. Bloga wysmakowane.pl mam od jakiegoś pół roku ale na IG od jakis 2 tyg już nic nie publikuje. Kompletnie zero powodzenia. Twój wpis pojawił się idealnie w czas. Czuje się zmotywowana do kolejnego podejścia do insta. Jakby ci się chciało w wolnej chwili do mnie zajrzeć na wysmakowane i coś podpowiedzieć to byłabym przemega wdzięczna!

Pamiętaj, komentarze mnie motywują!

Obserwuj bloga na Facebooku

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sernik z porzeczkami

Jeśli jest środek lata i w Waszym ogrodzie lub pobliskim sklepie możecie kupić porzeczki, polecam Wam ten pyszny przepis na...

Zamknij